wtorek, 12 lutego 2019

wczoraj był ciężki dzień...
w mieszkaniu elektryka padła w gniazdkach, wywalało mi cały czas różnicówke.
w pracy, jako tako...
u psychologa ciężko. ciężkie tematy wychodzą, rozdział Braku Zaufania  Krzywdzenia. Ciężko mi z tym. nie mogę zapanować na bólem czasami. Pozytywne jest to, że wiem że to nie ja zdradzałem. Nie ja oszukiwałem. To daje mi siłę.
Na siłowni siły brakło :( chyba za dużo ćwiczę...
A jak wracałem z siłowni do domu, to zahaczyłem się lusterkiem z gościem. Wkład się roztrzaskał :/
potem zacząłem naprawiać drzwi.

spotkałem się z Darią z Tindera, jej z koła schodziło powietrze. pierwsze spotkanie na stacji benzynowej w deszczu :) w sumie fajnie było. poprawiło mi to bardzo humor i poszedłem spać w dobrym humorze.